Apelacja jest oczywiście bezzasadna. Redakcja zarzutu opisanego w pkt 1 przekonuje, iż skarżący rażące naruszenie przepisów postępowania upatruje w tym, że Sąd orzekający wbrew wymogom art. 424 § 1 pkt 2 k.p.k. w uzasadnieniu orzeczenia nie wyjaśnił podstawy prawnej swego rozstrzygnięcia. Jednocześnie tak sformułowany zarzut pozwala przyjąć, że wnoszący apelację nie kwestionuje zaskarżonego orzeczenia w aspekcie wymogów z art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k., a zwłaszcza tego, iż oskarżeni w trybie określonym zarządzeniem Ministra Obrony Narodowej Nr 23/MON z dnia 10 maja 1983 r. w sprawie wydawania żołnierzom zawodowym pozwoleń na broń osobistą oraz zasad postępowania związanego z jej posiadaniem, przechowywaniem i zabezpieczeniem (Dz. Rozk. MON z 1995 r., poz. 25 ze zm.) wystąpili z wnioskiem o wyrażenie zgody na zakupienie i posiadanie elementów karabinka „Mosin” i zgody takie – będące jednocześnie pozwoleniem na posiadanie części do karabinka „Mosin” – otrzymali od szefa oddziału gospodarczego, którym był wówczas Dowódca Jednostki Wojskowej w D. Wyżej wymienione pozwolenia, wydane na czas nieokreślony, nigdy nie utraciły mocy prawnej, mimo zmieniającego się stanu prawnego. W art. 52 ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. z 2004 r. Nr 52, poz. 521 ze zm.) zwanej dalej ustawą o broni i amunicji, wprost stwierdzono, że „zachowują ważność pozwolenia na broń wydane na podstawie dotychczasowych przepisów”. W licznych orzeczeniach wojewódzkie sądy administracyjne uznawały, że „w art. 52 ustawy o broni i amunicji zagwarantowano zachowanie ważności pozwoleń na broń i legitymacji noszących nazwę «pozwolenie na broń» wydanych na podstawie dotychczasowych przepisów, a przez to podmioty, które otrzymały takie pozwolenia zachowały prawo do legalnego posługiwania się tą bronią, którą nabyły zgodnie z obowiązującym do czasu wejścia w życie przepisów nowej ustawy” – vide wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie: z dnia 25 października 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1086/06, LEX nr 298189; z dnia 20 grudnia 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 1964/05, LEX nr 190915; z dnia 7 lipca 2004 r., sygn. akt III SA 875/03, LEX nr 158871.
Analiza treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, odnosząca się do ustaleń faktycznych dowodzi, że Sąd orzekający z zachowaniem wymogów procedury karnej szczegółowo wskazał, jakie fakty uznał za udowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, a więc w pełni zrealizował wymogi art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k. Rozważania dotyczące pozwoleń na posiadanie elementów karabinka „Mosin” przez oskarżonych, Sąd ten, przy powtórnym rozpoznawaniu sprawy, przeprowadził szalenie wnikliwie, analizując przy tym przepisy:
– ustawy z dnia 31 stycznia 1961 r. o broni, amunicji i materiałach wybuchowych (Dz. U. Nr 6, poz. 43 ze zm.),
– zarządzenia Ministra Obrony Narodowej Nr 23/MON z dnia 10 maja 1983 r. w sprawie wydawania żołnierzom zawodowym pozwoleń na broń osobistą oraz zasad postępowania związanego z jej posiadaniem, przechowywaniem i zabezpieczeniem (Dz. Rozk. MON z 1995 r., poz. 25, ze zm.),
– ustawy z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. z 2004 r. Nr 52, poz. 525 ze zm.),
– decyzji Ministra Obrony Narodowej Nr 167/MON z dnia 27 lipca 2001 r. w sprawie broni służbowej i prywatnej żołnierzy zawodowych (Dz. Urz. MON, Nr 13, poz. 112),
oraz orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 września 1993 r., sygn. akt P 2/1993 – OTK 1993, nr 2, poz. 32.
W kontekście powyższego twierdzenie skarżącego, że Sąd orzekający „oparł się na subiektywnej wykładni przepisów regulujących nabywanie i posiadanie broni szeroko przedstawionej przez st. chor. sztab. A.B.” jest oczywiście gołosłowne. Sąd ten w oparciu o logiczną wykładnię przepisów prawa doszedł do prawidłowego wniosku, iż oskarżeni płk rez. J.K. i płk w st. spocz. L.C. posiadali zgodę uprawnionego przełożonego na zakup i posiadanie elementów karabinka „Mosin”, wyrażoną w trybie § 10 zarządzenia Ministra Obrony Narodowej Nr 23/MON z dnia 10 maja 1983 r. w sprawie wydawania żołnierzom zawodowym pozwoleń na broń osobistą oraz zasad postępowania związanego z jej posiadaniem, przechowywaniem i zabezpieczeniem i nigdy te ich pozwolenia nie utraciły mocy prawnej. W tym miejscu skarżącemu przypomnieć należy, że warunkiem skazania osoby postawionej w stan oskarżenia jest wykazanie, że jej zachowanie wyczerpywało znamiona czynu określonego w przepisie ustawy karnej, a nie, że polegało ono na niepodporządkowaniu się zaleceniom funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej, dokonującym kontroli sposobu przechowywania broni. Te uwagi kontrolujących nie miały bowiem mocy prawnej uchylenia bądź zmiany decyzji Dowódcy Jednostki Wojskowej w D., decyzji będącej zezwoleniem na posiadanie przez oskarżonych elementów karabinka „Mosin”. Podkreślić ponadto należy, że w świetle obowiązującego stanu prawnego, na oskarżonych nie ciążył obowiązek wytworzenia z zakupionych do wojska elementów broni „Mosin”, broni myśliwskiej czy sportowej, jak również obowiązek ponownego ubiegania się o zezwolenie na posiadanie broni powstałej z tych elementów. Broń wytworzoną z takich części, rejestrowano jako broń myśliwską (sportową) tylko wówczas, gdy była ona w pełni sprawna, a takiej cechy nie miał sztucer myśliwski typu „Mosin” o nr ВЩ 5545 płk. rez. J.K., bowiem po strzale w komorze nabojowej pozostawała łuska pocisku, którą ręcznie należało usunąć. Wspomniana „rejestracja” nie wymagała ponownego zezwolenia uprawnionego przełożonego wojskowego na posiadanie broni powstałej z elementów, na które zezwolenie udzielono wcześniej.
Gołosłowny jest także zarzut skarżącego, że Sąd orzekający całkowicie pominął treść zeznań świadka mjr. rez. J.K. Z protokołu rozprawy głównej z dnia 4 marca 2008 r. jednoznacznie wynika, że zaskarżony wyrok zapadł z pełnym poszanowaniem art. 410 k.p.k. Przepis ten stanowi bowiem, że Sąd opiera swoje ustalenia faktyczne na dowodach, które zostały przeprowadzone na rozprawie głównej, a to w konsekwencji oznacza, iż Sąd może czynić ustalenia faktyczne jedynie na podstawie dowodów, do których strony miały dostęp w toku rozprawy głównej, wskutek czego mogły realizować swoje uprawnienia. Tak też było ze świadkiem mjr. rez. J.K., którego zeznania, na wniosek prokuratora zostały ujawnione.
Jednocześnie zaznaczyć należy, że zarówno z treści art. 410 k.p.k., jak i z treści art. 424 k.p.k. nie wynika, jak stara się to wywieść skarżący, że na Sądzie orzekającym ciąży bezwzględny obowiązek przywoływania w uzasadnieniu orzeczenia wszystkich bez wyjątku dowodów. Sąd bowiem, mając na uwadze całokształt przeprowadzonych dowodów, zgodnie z zasadą swobodnej ich oceny, ma prawo oprzeć się na jednych dowodach, a pominąć inne, gdy ich treści są zbieżne. W przypadku natomiast, gdy treści dowodów są wzajemnie sprzeczne, to powinnością Sądu jest wskazanie dowodów, na których się oparł oraz podanie, dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Z taką sytuacją nie mamy jednak do czynienia w rozpoznawanej sprawie, bowiem nie ma istotnych sprzeczności między zeznaniami świadka st. chor. sztab. A.B. a zeznaniami mjr. rez. J.K. Zdawał sobie z tego w pełni sprawę biorący bezpośredni udział w rozprawie autor apelacji i dlatego wnioskował o odstąpienie od bezpośredniego przesłuchania mjr rez. J.K. na rozprawie i o uznanie jego zeznań za ujawnione bez odczytania. W tym miejscu podkreślić należy, że świadkowie mjr rez. J.K., kierownik sekcji uzbrojenia Jednostki Wojskowej w D. oraz st. chor. sztab. A.B. z sekcji pozwoleń na broń i postępowań administracyjnych Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej w W. nie wnieśli nic istotnego w zakresie ustaleń faktycznych odnośnie do zachowania się oskarżonych, gdyż zeznawali jedynie na temat praktyk i zwyczajów, jakie istniały w przypadku ubiegania się przez żołnierzy zawodowych o uzyskanie zezwoleń na posiadanie broni.
Sąd orzekający w treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia dwukrotnie przywołał zeznania świadka st. chor. sztab. A.B., a to: pierwszy raz „że «zgody» na posiadanie broni nie były szczegółowo ewidencjonowane” (k. 401), a drugi „że nie wydawano odrębnych dokumentów o nazwie pozwolenie na broń posiadaczom istotnych elementów broni «Mosin», bo uważano, że te elementy nie są bronią kompletną, z którą można się poruszać” (k. 403).
Porównując powyższe treści z przywołanymi przez skarżącego na str. 4 apelacji zeznaniami mjr. rez. J.K. nie sposób dopatrzyć się w nich wzajemnych istotnych sprzeczności, bowiem świadek ten w zeznaniach swych stwierdził, iż „zdarzały się przypadki zakupu części do karabinka typu «Mosin», które następnie przekazywano do zakładu rusznikarskiego, rejestrowano jako broń myśliwską”, i w tym zakresie, jego zeznania są zgodne z zeznaniami st. chor. sztab. A.B., a ponadto wynika z nich i to, że na części broni „Mosin” nie wydawano ich posiadaczom pozwoleń jak na broń oraz, że rejestracji broni jako myśliwskiej dokonywano później, po przeróbkach rusznikarskich, gdy udało się z tych części stworzyć broń sportową. Z twierdzenia świadka mjr. rez. J.K., że po przeróbkach rusznikarskich rejestrowano powstałą broń „jako broń myśliwską i dopiero wtedy żołnierz zawodowy otrzymywał od dowódcy pozwolenie na posiadanie broni na czas pełnienia służby wojskowej” wynikałoby, że na pozyskanie elementów karabinka „Mosin” nie były potrzebne pozwolenia przełożonego. Twierdzenie takie jest oczywiście sprzeczne z obowiązującym wówczas porządkiem prawnym. Jednocześnie zauważyć należy, że zeznania mjr. rez. J.K. dotyczące „pozwoleń czasowych na broń myśliwską” nie przystają do realiów rozpoznawanej sprawy, bowiem płk w st. spocz. L.C. posiadał jedynie części do karabinka „Mosin”, a płk rez. J.K. sztucer powstały z elementów karabinka „Mosin”, który jednak nie mógł być uznany za broń myśliwską, z uwagi na niesprawność, polegającą na tym, że po strzale w komorze nabojowej pozostawała łuska pocisku, a ta wada powodowała, że sztucer ten nie mógł być zarejestrowany jako broń myśliwska.
Natomiast zeznania st. chor. sztab. A.B. zgodne są z zeznaniami mjr. rez. J.K., gdy chodzi o zakup broni nowej w sklepie, a mianowicie, że żołnierz zawodowy, który miał zamiar kupić prywatnie broń, składał wniosek do dowódcy oddziału gospodarczego o uzyskanie zgody na posiadanie broni i po otrzymaniu takiej zgody, będącej faktycznym zezwoleniem na jej posiadanie (pozwoleniem), otrzymywał druk upoważnienia na jej zakup.
W kontekście powyższego twierdzenia skarżącego, że „zeznania mjr. rez. J.K. pozostają w jawnej opozycji do treści zeznań zaprezentowanych w dniu 4 lutego bieżącego roku (chyba 4 marca br. – uwaga SN) przez st. chor. sztab. A.B.” jest twierdzeniem oczywiście bezzasadnym. Taki sam charakter mają jego sugestie, że Sąd orzekający swoje prawne rozważania oparł wyłącznie na zeznaniach st. chor. sztab. A.B., a pominął milczeniem zeznania innych świadków.
Kompletne zdziwienie i jednocześnie zaskoczenie budzi ponadto twierdzenie skarżącego „o braku wydanego przez szefa służby uzbrojenia pozwolenia na broń dla płk rez. J.K. i płk w st. spocz. L.C.”, gdy już na wstępie uzasadnienia aktu oskarżenia stwierdzono „że obaj oskarżeni otrzymali zgodę na zakup i posiadanie elementów karabinka «Mosin» od Dowódcy Jednostki Wojskowej w D., który był jednocześnie szefem działu gospodarczego”, i tę okoliczność, jako niebudzącą wątpliwości, przyjął Sąd orzekający w ramach ustalonego stanu faktycznego.
Fakt, że oskarżeni nigdy nie znaleźli się w rejestrze prowadzonym przez Komendanta Głównego Policji, czy też w rejestrze prowadzonym przez Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej, nie uzasadnia twierdzenia, że przez to popełnili oni przestępstwa z art. 263 § 2 k.k. Także nie uzasadnia tego twierdzenie skarżącego, „że oskarżeni po zakończeniu służby wojskowej nie podejmowali działań mających na celu zalegalizowanie posiadanej przez siebie broni”, gdyż skarżący nie wskazał podstawy prawnej, z której miałyby wynikać takie obowiązki.
Podsumowując powyższe wywody, stwierdzić należy, że szczegółowa analiza przepisów dotycząca posiadania broni prywatnej przez żołnierzy zawodowych doprowadziła Sąd orzekający do prawidłowej konstatacji, że płk rez. J.K. i płk. w st. spocz. L.C., otrzymując od Dowódcy Jednostki Wojskowej w D. zgodę na posiadanie elementów karabinka „Mosin”, uzyskali pełne prawo do legalnego posiadania tej broni.
Jednocześnie podkreślić należy, że uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia sporządzone zostało zgodnie z wymogami art. 424 § 1 k.p.k.
Dlatego też należało orzec jak na wstępie.